Autor Wątek: Ktos sie zna na konsolach/kolekcjonuje cartridge?  (Przeczytany 7716 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

TheAlkochochlik

  • strusie jajo
  • ****
  • Wiadomości: 967
  • Płeć: Mężczyzna
  • Forumowy upierdliwiec
    • Zjedz mi chomika!
Re: Ktos sie zna na konsolach/kolekcjonuje cartrid
« Odpowiedź #30 dnia: PaĽdziernik 03, 2010, 14:46:20 »
Sry... jak Deathwing da wam zaraz sry... to sie posr... :D

Anyway, nowa_era wspominal kiedys cos o pegasusowej wersji Gameboya:

Cytuj
Wlasnie mi sie przypomnialo:
Pegasus to rowniez byl klon.... GameBoya :)
Nie jestem w stanie teraz odszukac gdzie to przeczytalem ale uwierzcie ze takie cos naprawde istnieje i  jest kompatybilne z gierkami do GameBoya...
Ciekawe czym jeszcze nas zaskocza ;)


Znalazlem na ten temat kilka informacji:

GameBoy Nintendo, GameBoy Pegasus. GameBoy, czyli gry w kieszeni
Piatek, Pazdziernik 8. 1993

Nie musze chyba opisywac, jaka frajde sprawia zabawa z dobra gra. Sa takie chwile, w ktorych granie jest jedynym sposobem na atrakcyjne wypelnienie nudy. Komputery i konsole zabieraja duzo miejsca i zwykle nie sa przenosne. Sprawe tych pierwszych rozwiazano tworzac laptopy i notebooki. A co z konsolami do gier telewizyjnych? Oczywiscie sa one w pewien sposob przenosne, jednak zawsze potrzebuja monitora (telewizora) i zrodla zasilania. Producenci roznych gadgetow od dawna probowali rozwiazac ten problem.
(...)
Wymyslono (...) gry kieszonkowe. Charakteryzowaly sie one malymi wymiarami, ekranem cieklokrystalicznym i bateryjnym zasilaniem. Swego czasu swiat przezywal szal na ten rodzaj rozrywki. Gry produkowano w milionach egzemplarzy w Hong-Kongu, Tajwanie, USA, Japonii. Nawet nasz owczesny wschodni sasiad - ZSRR -wypuscil na rynek gierke z Wilkiem i Zajacem (nie tylko!) Te kieszonkowe gadgety mialy istotna wade: kazdy zawieral tylko jedna, niezbyt skomplikowana gre. Dlatego, jesli ktos chcial bawic sie roznymi grami, to zmuszony byl do kupienia kilku. Tak bylo dotsd, az firma Nintendo nie wymyslila GAME BOYa. (...)

PEGASUS
Firma Pegasus slynie z wykonywania urzadzen kompatybilnych ze standardami firmy Nintendo. Osmiobitowy model konsoli do gier telewizyjnych, opisywalismy w majowym numerze Bajtka. W niniejszym artykule chcemy przedstawic Pegasus GAME BOY\'a (PGB), kompatybilnego ze swym nintendowskim odpowiednikiem.
Po otworzeniu pudelka, procz PGB znajdujemy jeszcze male sluchawki stereofoniczne i komplet baterii. Niestety nie ma zadnego kartridza z grami. Trzeba je zakupic oddzielnie.

CO JEST W SRODKU?
Pegasus GAME BOY przypomina gruby kalkulator z duzym wyswietlaczem cieklokrystalicznym. Z lewej strony obudowy znajduje sie gniazdo do sluchawek (JACK 3,5 mm stereo) i regulacja glosnosci. Jezeli nie uzywamy sluchawek, to dzwiek wydobywa sie z glosniczka umieszczonego ponizej przyciskow. Z tylu obudowy mamy wlacznik, regulacje kontrastu ekranu i gniazdo na podlaczenie zewnetrznego zasilacza. Kartridz wklada sie od tylu, jednak wyciecie pod spodem obudowy pozwala widziec tytul wlozonej gry.
Nie moglismy zdobyc zadnych konkretnych danych o PGB, wiec dalsze informacje sa wynikiem obserwacji i uzytkowania testowego egzemplarza. Ekran cieklokrystaliczny o rozdzielczosci 152/160 punktow jest czarno-bialy o czterech odcieniach szarosci. Dzwiek stereo, czterokanalowy z generatorem szumow i mozliwoscia programowej regulacji glosnosci. Szybkosc animacji i przetwarzania grafiki sugeruje, ze PGB zawiera specjalizowany uklad spelniajacy role procesora wizyjnego.

ZACZYNAMY ZABAWE
Gdy jestesmy juz szczesliwymi posiadaczami Pegasus GAME BOY\'a i wybranego kartridza z gra, mozemy przystapic do zabawy. Wlozenie kasetki jest proste, potem wystarczy juz tylko wlaczyc zasilanie. Gry zwykle na poczatku oferuja rozne opcje, ktore wybieramy przyciskami "SELECT" i "START". Do poruszania obiektami sluza przyciski "A", "B" oraz "krzyzyk". Zabawa jest przyjemna, bez specjalnego meczenia wzroku, pomimo malego ekranu. Urzadzenie trzyma sie wygodnie, przyciskanie klawiszy nie meczy rak. Ekran zapewnia odpowiedni kontrast, a sluchawki dostarczaja grajacemu efektow fonicznych.
Z obawy przed szybkim zuzyciem baterii kupilem uniwersalny zasilacz. I tu napotkalem problem: zadna z czterech koncowek zasilacza nie pasuje do gniazda w PGB. Musialem dokupic dodatkowa wtyczke i ja zamontowac. Ten rozmiar wtyczek zasilajacych jest bardzo popularny, np. w Japonii. Jak sie pozniej okazalo, spokojnie moglem nie kupowac zasilacza. Zwykle baterie starczaja na okolo trzy dni intensywnego grania. Gdy uzyjemy baterii alkalicznych, czas gry mozna wydluzyc nawet do tygodnia. (...)

Pegasus GAME BOY jest w 100% zgodny z nintendowskim oprogramowaniem, jednak sa pewne roznice w stosunku do oryginalnego GB. Produkt firmy Nintendo wyposazony jest w diode sygnalizujaca wyczerpanie sie baterii i specjalny port komunikacyjny. Port ten nazwany GAME LINK sluzy do polaczenia dwoch egzemplarzy GB. Dzieki temu mozliwa jest gra dla dwoch graczy lub ich rywalizacja. Dopuszczalne jest np. stoczenie pojedynku karate pomiedzy polaczonymi dwoma GAME B0Y\'ami. Niestety, pegasusowska wersja urzadzenia nie posiada GAME LINKU.
« Ostatnia zmiana: Listopad 08, 2010, 13:55:52 wysłana przez Jajcarz »